Kolarskie miasteczko w Otwocku

Dnia 26 września 2021 roku odbyły się II Mistrzostwa Polski Niesłyszących w Maratonie MTB w Otwocku. Organizatorem jest Poland Bike Marathon przy współpracy z Polskim Związkiem Sportu Niesłyszących. Miłośnicy dwóch kółek rywalizowali między sobą: 9 mężczyzn i 7 kobiet niesłyszących wraz 550 słyszących amatorów. To była ekstremalna jazda dla twardzieli. Zawodnicy ścigali się na atrakcyjnej i wymagającej trasie, wytyczonej w Mazowieckim Parku Krajobrazowym.

Niesłyszące kobiety rywalizowały na trasie MINI (34 km) i do mety najszybciej przybyła Małgorzata Krawczyk (WKSG Poznań), następna finiszowała Patrycja Kuczyńska (MKSN Mazowsze), na III miejscu ulokowała się nasza zawodniczka Anita Krawczyk (SKSG Korona). Natomiast w rywalizacji niesłyszących mężczyzn na dystansie MAX (58 km) zwyciężył Paweł Arciszewski (WKSG Poznań), drugie miejsce zajął Łukasz Rozumek (WKSG Poznań), a na trzecim miejscu wywalczył Mariusz Ferens (SPARTAN Lublin).

To są reprezentanci Polski, którzy szykują się do przyszłorocznej Olimpiady Głuchych w Brazylii.

Anita Krawczyk prawie co tydzień jeździ na zawody kolarskie i zdobywa najlepsze medale. Ostatnio brała udział w czterech zawodach Kaczmarek Electric MTB:

  • 23 km – 3 miejsce w kategorii K3 – 9 miejsce OPEN w KLICZKOWIE
  • 27,8 km – 7 miejsce w kategorii K3 – 15 miejsce w SULECHOWIE
  • 22,5 km – 4 miejsce w kategorii K3 – 11 miejsce OPEN w ZIELONEJ GÓRZE
  • 27 km – 3 miejsce w kategorii K3 – 12 miejsce OPEN w WOLSZTYNIE

Gratulacje dla Anity! Życzymy aby przygotowania szły pełną parą, żeby wszystko się udało. Trzymamy kciuki!

Oto wypowiedź naszej kolarki Anity Krawczyk:

II mistrzostwa Polski niesłyszących w maratonie MTB w Otwocku – trzecie miejsce / brązowy medal. Pierwszy start miałam w czerwcu w tym roku, do tych MP w międzyczasie zaliczyłam parę startów, zdobyłam parę medali, zebrałam trochę doświadczenia i byłam gotowa na ten najważniejszy start w tym sezonie, czyli na Mistrzostwa Polski niesłyszących w maratonie MTB. Start był w Otwocku. Na liście startowej było w sumie 7 kobiet – oprócz mnie dwie kobiety z kadry narodowej – moja siostra Małgosia, Patrycja, oraz 4 kobiet poza kadry – z Warszawy. Po raz pierwszy startowałam na rowerze górskim z osobami niesłyszącymi, bardzo się stresowałam przed tym startem. Myślałam że będzie trasa ciężka. Dzień przed startem, w sobotę objeżdżaliśmy trasę razem z kadrą, by zobaczyć jak ona wygląda. Po poznaniu trasy poczułam niezadowolenie, w lesie było dużo sypkiego piachu, dużo korzeni, którego nie lubię. Fragmentami jest pofałdowana, duża ilość zakrętów która podnosi trudność trasy. Jest wymagana na tej trasie dodatkowo szybkość i wytrzymałość, bo są odcinki płaskie i szybkie. Wywnioskowałam że po starcie na płaskim odcinku muszę dużo osób wyprzedzić żeby mieć większy luz, uniknąć nerwów na fragmentach po piachu oraz podjazdach. Niestety, popełniłam trochę błędów, nie do końca udało mi się zrealizować swoje plany. Tak to jest, jak się płaci za fryzowe, po prostu mam za mało startów, za mało doświadczenia, niekiedy brakowało mi trochę techniki jazdy na rowerze MTB – wierzę że następnym razem będzie dużo lepiej. Ale mimo błędów starałem się walczyć, nie poddawać i jechać do końca. Zajęłam 3 miejsce kobiet wśród niesłyszących, a w open, razem ze słyszącymi, 17 miejsce, na dystansie 34 km. Chciałam szybciej, bliżej być do drugiego miejsca – Patrycji Kuczyńskiej, ale było ciężko ze względu na bardzo ciężki aluminiowy rower – pożyczony od taty. Wszyscy z kadry, oraz czołówka mają drogie i lekkie rowery z ramą karbonową – im było lżej niż mi na aluminiowej. Wiem gdyby miała podobny rower jak oni, to na pewno byłabym wyżej, no ale, ja dopiero zaczynam przygodę z kolarstwem, nie wszystko od razu. W tym roku, pierwszym roku, dzięki licznym startom oraz treningów zdobyłam bardzo dużo doświadczenia, które są bardzo cenne. Wierzę że w następnym roku, następnych latach będzie dużo lepiej.